---
|
Tesknilam za Toba zeszlej
nocy.
Tesknilam za toba rano.
Medytowalam.
Juz nie tesknie za Toba.
Kocham Cie.
|
|
--- |
Bedzie mi brakowalo
twoich ramion.
Bedzie mi brakowalo
samotnych
oczekiwan
na twoje przyjscie.
Bedzie mi brakowalo
radosci naszych spotkan
i bólu
naszych rozstan.
A po pewnym czasie
Bedzie mi brakowalo
tego,
ze juz nie
brakuje mi
Ciebie.
|
|
---
|
Latem
ból ma mniejszy ciezar.
I choc nikt nie ogrzeje
w chlodzie moich
zziebnietych dloni,
zrobi to slonce.
Ale jesienia
upadne pod ciezarem
swojego bólu,
a kiedy nadejdzie zima
i wciaz nie bedzie nikogo,
kto móglby ogrzac
moja zziebnieta twarz-
stane na poboczu drogi
i zamarzne...
|
|
---
|
|
Myslalam
kiedys, ze
byloby nawet niezle,
gdybys odszedl,
bowiem moglabym wreszcie
zajac sie swymi
Waznymi Sprawami.
Ale odkad porzuciles mnie,
nie zrobilam nic..
Bo nic nie jest
tak wazne jak Ty...
|
|
---
|
Sama musze pokonac
wlasna samotnosc.
Musze byc szczesliwa
samotnie.
Inaczej uschne
z tesknoty.
Dwie polowy
moga sie tylko
polaczyc.
O tak...
tylko wtedy
utworza calosc.
Lecz dwie calosci,
jesli sie stopia
w jednosc...
To jest piekno.
To jest milosc.
|
|
---
|
Pomóz mi.
Zetrzyj pyl.
Ogrzej mnie,
nasyc.
Jestes mi osloda.
Pozwól mi schylic sie
nad toba, kiedy juz
nie moge wytrzymac
samotnie.
Wtedy odrobine urosne...
|
|