Szczyty pokryte wiecznym
lodowcem
Slonce oblalo juz swoim blaskiem
I mienia sie góry promieni brzaskiem
Nie przejmujac sie mlodym wedrowcem
Czlowiek ten przygody spragniony
Teraz zmierzyc sie chce z natura
I staje twarza w twarz z góra
Czujac, ze jest niezwyciezony
Kolejny dzien drogi na szczyt
Patrzac co dzieje sie na niebie
Pokonujac góre, pokonuje siebie
Majac nadzieje na lepszy byt
Pokonuje góre choc prawie skonal
Osiaga cel i staje na jej szczycie
Unoszac glowe w zwycieskim zachwycie
Tak... To ludzki umysl nature pokonal.